Brzmi egzotycznie?

A nie powinno, bo ruch rolnictwa biodynamicznego rozpoczął się nie tam, gdzie dziś działa najprężniej. Ani we Francji czy Szwajcarii ani na Antypodach, tylko pod Wrocławiem.

 Zarówno filozofia stworzona przez Steinera jak i same wytyczne dotyczące praktyk agrotechnicznych powstały w naszych warunkach klimatycznych. Tutaj łatwiej znaleźć choćby kozłka lekarskiego, skrzyp polny czy krwawnik niż nad Pacyfikiem.

Powszechne mniemanie, że w chłodnym klimacie nie da się w ten sposób uprawiać roślin wieloletnich, w tym winorośli jest w naszym przekonaniu błędne.

To właśnie było powodem dla którego postanowiliśmy, że w naszej (niewielkiej na razie ;-) ) winnicy nie będziemy walczyć z naturą, tylko wykorzystywać jej potencjał.

 

 Wierzymy , że uprawa czystych Vitis vinifera w dodatku sposobem ekologicznym / biodynamicznym jest możliwa również na Pogórzu Wielickim.

 

Co więcej, że z winogron wyprodukowanych w ten sposób, mogą tu powstać wina naprawdę wysokiej jakości.