Abrau Djurso

 

Zaczeło sie od marzenia o perlistym winie, pełnym finezji i elegancji. Winie z własnej winnicy. Piwnicach pełnych beczek i butelek z zawartością, której nie powstydziłyby się najlepsze winiarnie świata.

Czytaj więcej...

Wino z sowchozu

„Bądź gotowa na wszystko”- pisał Maciej, człowiek w Rosji bywały, w mailu, którego dostałam tuż przed wyjazdem- „ nie zdziw się, jeśli z lotniska odbierze cie dwudziestoletni Moskwicz, ale równie prawdopodobny jest nowy Hammer, albo Mercedes 600S. To samo dotyczy hotelu, jedzenia itd”. O tym jak bardzo miał rację, miałam przekonać się już nazajutrz.

 

 

 

Czytaj więcej...

Szekszárdi Bikavér - uratowany skarb

Trafiłam do Szekszárd ( wymawia się Seksard) “na skróty” przez Londyn. To tam miałam okazję po raz pierwszy spróbować win , którymi jeszcze sto lat temu zachwycała się cała Europa. Wreszcie zrozumiałam dlaczego Bikavér był synonimem wielkiego wina a Kadarka jedyną “cudzoziemską” odmianą podziwianą przez Francuzów. Nie znaczy to bynajmniej, że nigdy wcześniej nie próbowałam Kadarki, albo Bikavera, ale wina z Szekszárd Rt (to nazwa winiarni) zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie. Późniejsza wizyta w regionie potwierdziła przypuszczenia, że jest to jeden z najciekawszych zakątków winiarskich Europy, choć chyba jeden z najmniej rozreklamowanych.

Czytaj więcej...

Święto winorośli i wina

Mamy szczęście, dziś już nie wieje - powiedziała Mado wychodząc na podwórko - dwutygodniowy mistral to już naprawdę przesada .

Rzeczywiście, niby jesteśmy tuż pod Avignon, a wiatru ani na lekarstwo. Obrazek jak z typowej prowansalskiej pocztówki; czyste, bezchmurne niebo koloru tak szafirowego, że aż zakrawa na kicz, Ostro odcinające się piaskowo złotego koloru budynki Domaine du Bois de Saint Jean i domostwa właścicieli – rodziny Anglès, wokól świeża zieleń majowej winorośli, odrobinę dalej szaro-niebiesko-zielone oliwki, a na horyzoncie rząd cyprysów.

Jeśli się bliżej przyjrzeć, to ta winnica obok domu wygląda dość nietypowo...

Czytaj więcej...